Czy może być coś prostszego od kanapki ze świeżo wypieczonej bułki i wieprzowiny? Chyba nie, szczególnie gdy jesteśmy w Polsce gdzie dobrej wieprzowiny mamy pod dostatkiem. Niemniej takie „danie” jest w Portugalii czymś szczególnym – to nie zwykła kanapka, to Bifana!

Istny symbol portugalskiego fast-foodu - tak jak w Polsce dominują budki z kebabem i burgerownie, tak na ulicach Lizbony, Porto, Alentejo i innych miastach nocne wojaże kończą się w barach z Bifaną. Znajdziecie ją również w McDonald’sach w wersji z musztardą i bez. Jest po prostu wszędzie!

To cienko krojona wieprzowina, marynowana wcześniej przez około 24 godziny. W klasycznym wydaniu skąpana w winno pomidorowym sosie, zwieńczona dużą ilością słodkawej musztardy. Wszystko zamknięte w całość bądź w chrupkiej bułce, bądź w pajdkach chleba. To szybki sposób na zaspokojenie głodu, szczególnie gdy goni nas czas, lub po prostu trzeba czymś wypełnić żołądek.

Zasługa jej popularności to przede wszystkim szybki czas wykonania i tak samo szybki czas konsumpcji. Proste składniki gwarantują, że zawsze możemy spodziewać się dobrego wyniku. Rozpadająca się wieprzowina to jedyna spójna reguła w tej kanapce. W zależności od regionu różnią się przede wszystkim ilością i rodzajem sosów, sposobem przygotowania mięsa i ewentualnym dodatkiem musztardy.

Pomimo prostoty, te małe szczegóły sprawiają dużą różnicę. Małą ojczyzną Bifany jest Vendas Novas, niewielkie miasto położone w regionie Alentejo. Uważa się, że to właśnie tam powstała pierwsza taka przekąska. Gmina jest tak związana z tym produktem, że jej motto głosi „Twoja podróż przebiega lepiej po Bifanie z Vendas Novas” – notabene zarejestrowane jako oficjalny znak towarowy.

To miasto zdominowane przez Bifanę. Na każdym rogu, w każdej knajpce można spróbować kolejnych interpretacji tej kanapki. Najistotniejszym punktem na gastronomicznej mapie jest punkt o nazwie Páteo das Bifanas czyli jak twierdzą miejscowi pierwsza w Portugalii restauracja Bifana, która rozprzestrzeniła modę na ten arcyciekawy fastfood.