Portugalskie alkohole to nie tylko osławione Porto. To cała gama win, brandy i likierów, z czego jeden szczególnie wypełnia swym smakiem serca i dusze. Tradycyjna wiśniowa GINJINHA podana w czekoladowym kieliszku, to po prostu rozgrzewająca rozkosz.

Nazwa tego trunku wywodzi się od głównego składniki czyli Ginji – dojrzałych, czerwonych, soczystych wiśni. Najlepsze pochodzą ponoć z okolic miasta Óbidos, gdzie co rusz produkuje się ten pyszny likier. W smaku GINJINHA jest dość zaskakująca, gdyż od polskiej wiśniówki różni ją zastosowanie AGUARDENTE – portugalskiego destylatu z pozostałych po produkcji wina winogron. Dzięki temu smak i aromat finalnego trunku jest jeszcze bardziej owocowy. Choć to słodki likier, nie jest przesłodzony, gdyż naturalna kwasowość wisienek doskonale balansuje doznania. W Portugalii znajdziemy zarówno likier butelkowany z całymi owocami jak i zupełnie czysty. Który z nich wybrać? Wszystko zależy od preferencji. Pestki owoców pozostawione w trunku dają nieco migdałowej gorzkości, co jeszcze bardziej urozmaica charakter GINJINHI.

 
Óbidos (czyt. Obidusz) to średniowieczna perełka Portugalii. Miasto jest niezwykle malownicze, a jego architektura zwarta, otoczona średniowiecznym murem, za którym rozciągają się wiśniowe sady.
 

Produkcja tego alkoholu trwa już od XVII wieku. Wtedy też w zakonie Cystersów podjęto udane próby macerowania owoców wiśni z tradycyjnymi mocnymi alkoholami. Moc portugalskiej wiśniówki waha się od 17% do 22%. Do produkcji nie używa się konserwantów czy sztucznych barwników i to właśnie wpływa na jej fenomenalny smak, który przypomina bardziej domową nalewkę niż komercyjny produkt.

Tradycyjnie serwuje się ją w czekoladowym kieliszku, który doskonale komponuje się z jej świeżością. To fantastyczne połączenie wiśni i czekolady działa niezwykle kojąco, problem w tym że trudno poprzestać na jednej porcji. GINJINHA produkowana w regionach Alcobaça i Óbidos została wpisana na listę ochrony oznaczenia pochodzenia geograficznego produktów rolnych w Unii Europejskiej. To oznacza, że nie sposób jej tak po prostu podrobić.

W Portugalii butelka tradycyjnej GINJI kosztuje około 20 euro, a pojedyncza porcja z czekoladowym kieliszkiem około 1 euro. Nie mniej to fantastyczny prezent, który pozostaje w pamięci na długo. Po prostu grzech nie spróbować.